Historia

ROK – 1968

Podczas złazu Primaaprilisowego, jedna z uczestniczek trasy rajdowej znajduje chałupę góralską, która stanie się w przyszłości „Chatką”. Odkrywcami są Maciej Wróblewski oraz Dragomira Stasiak. Wtedy też dostrzeżono atrakcyjne położenie Chatki i rozważono możliwość jej kupna.

ROK – 1971

Za sprawą Jurka Barglika, Andrzeja Bigaja i innych turystów Wydziału Elektrycznego wszczęto starania o pozyskanie chaty dla potrzeb Klubu „ELEKT”. W lutym do Chatki wyrusza grupa, której zadaniem jest nawiązanie kontaktu z właścicielem, oraz oględziny budynku. W skład grupy – która dostarczyła bogatego materiału wchodzili Jurek Barglik, Mietek Martyniak, Ania Klimek, Krzysztof Kotra. W wyniku burzliwej dyskusji podjęto decyzję o wszczęciu starań w uzyskaniu dzierżawy. Stroną formalną zajmuje się Andrzej Bigaj. Wspólnie z Jurkiem Barglikiem, udaje im się skompletować konieczny sprzęt do Chatki, łóżka metalowe, szafy oraz pościel. Był to sprzęt pozostały z likwidacji akademika „Agatka”. W maju sprzęt przywieziono do Chatki. W ekipie transportowej byli między innymi Jurek Wicher i Krzysztof Kotra, którzy spędzają pierwszą – historyczną – noc w Chatce. Ostatecznie od czerwca zostaje podpisana umowa o dzierżawę budynku, wraz z przyległym terenem (wstępnie na rok). 1 Lipca 1971r. następuję oficjalne otwarcie Chatki.
Dzięki staraniom Jurka Barglika oraz Andrzeja Bigaja – pierwszego kierownika Chatki uruchomiono bazę letnią. Obiekt nie funkcjonuje jednak tak jak tego oczekiwano. Nie wykorzystano wakacji na niezbędne prace adaptacyjne i porządkowanie budynku. W listopadzie tego roku Andrzej Bigaj rezygnuje, a drugim kierownikiem Chatki zostaje Krzysztof Kotra. Od oficjalnego otwarcia do 1 listopada w obiekcie przebywa niespełna 80 osób, przeważnie indywidualni turyści. Pierwszą oficjalną grupą studencką jest IV Pikorajd Elektryków, którego kierownikiem jest Krzysztof Kotra. Z trzech tras z noclegu korzysta około 70 osób – jest to pierwszy rekord liczebności. W końcu listopada grupa pracowników z Zakładu Odczynników Chemicznych przebywająca w SST przekazuje szyby, kit i farby. Taka forma pozyskiwania materiałów i sprzętu dla Chatki będzie praktykowana w dalszej działalności. Uzyskane środki z dochodów za noclegi oraz zapał aktywu chatkowego – między innymi Zbyszka Lesia i Edka Kusiaka – pozwoliły na niezbędną adaptację pomieszczeń. W grudniu uzupełniono brakujące szyby, dokonano naprawy pieca kuchennego, przywieziono drugi piec z Gliwic, uszczelniono ściany chatki. Te prace pozwoliły na zorganizowanie Zimowiska Sylwestrowego dla 20 osób.

ROK – 1972

Stan Chatki pozwala już na przyjmowanie turystów w soboty i niedziele również zimą. Wśród grupy osób, które prowadzą wtedy obsługi najaktywniejszymi są Manek Mulak, Franek Darda oraz grupa przewodników z Wydziału Elektrycznego. Kierownik Chatki oraz Zbyszek Leś i Edek Kusiak przygotowują na okres frontowych prac materiały i sprzęt. Liczne grupy wydziałowe wykorzystywane są do prac na rzecz Chatki. Między innymi uczestnicy Złazu Primaaprilisowego (około 350 osób) wykonują wykopy do odprowadzenia wody spod Chatki oraz glinują świetlicę dokonując jej uszczelnienia. W maju wykonano obiekt socjalny – ubikację. Zakupiono do świetlicy meble (stoły, ławy) oraz pomalowano ją. Również w maju zorganizowano I Święto Chatki. Imprezę zaszczycił uczestnictwem Pan Dziekan prof. Z. Nowomiejski. Podczas Święta przekazano dawną oborę na magazyn oraz uroczyście spalono dawną ubikację. Mistrzem ceremonii był Krzysiek Kluszczyński. Latem uruchomiono Studencką Bazę Turystyczną. Dzięki dofinansowaniu Związku Studentów Polskich rozpoczęto prace związane z elektryfikacją Chatki oraz kompletowano dokumenty dotyczące jej kupna. W tym samym czasie uporządkowano wszystkie pomieszczenia i wykończono świetlicę. Również wtedy uzyskano od właściciela – Stanisława Wąsa – surowe drzewo z przeznaczeniem na remont dachu. W listopadzie drewno przerobione jest w tartaku. Wtedy też wykonano instalację elektryczną wewnątrz budynku. Do kierownictwa Chatki dołącza Staszek Dziadoń. Atrakcjami zorganizowanego Zimowiska Sylwestrowego są I Nocne Sylwestrowe Igrzyska Zimowe z najpopularniejszą dyscypliną – zjazdem na miskach po śniegu. W ciągu całego roku Chatkę odwiedziło około 1.500 turystów.

ROK – 1973

Kierownictwo Chatki obejmuje Staszek Dziadoń – na okres 3 miesięcy. W kwietniu z inicjatywy Staszka odbywa się zebranie kierownictwa Chatki z RW ZST. Na zebraniu poddano ostrej krytyce dotychczasowy sposób kierowania obiektem. Wniosek zebrania był jeden – powołać wieloosobowy Zarząd do kierowania obiektem. Na czele staje Janek Puśledzki – zostając jednocześnie kierownikiem Chatki. Jednak współpraca z zarządem urywa się, a z pomocą przychodzą mu członkowie WKT (Wydziałowy Klub Turystyczny) „Elekt”. Janek przygotowuje i prowadzi Bazę Letnią. Chatka staje się bardziej popularna. Przebywają w niej między innymi turnusy Rozśpiewanych Beskidów i SPR-ów. W czerwcu dowieziono tarcicę, wykorzystując ją do budowy magazynku na strychu, który latem staje się sypialnią obsługi. W czasie wakacji udostępniono w dawnej oborze apartament – dla odpornych na wszelkiego rodzaju insekty. Jesień to przede wszystkim imprezy oraz rajdy uczelniane i wydziałowe.

ROK – 1974

Bardzo ładna zima, udane zimowiska Sylwestrowe i w przerwie semestralnej. Wprowadzono cotygodniowe wyjazdy na narty. W lutym kierownikiem Chatki zostaje Sławek Soczawa. Okres jego działalności jest bardzo krótki, po trzech miesiącach kierownictwo obejmuje Zbyszek Szuba. Zbyszkowi udaje się przyciągnąć do prac chatkowych nowe osoby i nawiązać ściślejszą współpracę z „Elekt-em”. Przynosi to efekty w postaci wykonanych prac, jak również w organizowaniu wspólnych imprez między innymi 13 i 14 Złazu Primaaprilisowego.

ROK – 1975

Prace przygotowawcze z ubiegłego roku, pozwalają na ogromny postęp w remoncie Chatki podczas wakacji. W salonie, w którym do tej pory w dobrym stanie była tylko podłoga, wykonuje się ocieplenie oraz boazerię. Wybudowano nowe piece w salonie oraz kuchni, gdzie funkcjonowały dotychczas żeleźniaki z wyprowadzonymi rurami. Atrakcje z dużym zadymieniem przy każdym rozpalaniu skończyły się. Wymieniono część belek między innymi ściankę w Drewutni, a w Kuchni część belek zastąpiono ścianką murowaną. Jednak główną inwestycją był remont konstrukcji dachowej z odeskowaniem i pokryciem blachą. Najważniejsze prace wykonał góral z Pewli Wielkiej – Godziński. Zabezpieczono również strop nad Czechówką. Położono podłogi. Janek Puśledzki załatwia lodówkę oraz szafki przekazane z Domu Studenta „Elektron”. Osoby najwięcej pracujące w okresie kierownika Zbyszka Szuby to Marek Kudala, Stefan Kuchta, Janusz Mędryk oraz J. Siewniak.

ROK – 1976

Początek roku, to ogromne kłopoty z obsługą Chatki. Brak odpowiedniego zainteresowania ze strony kończącego studia kierownika. W tej sytuacji RW i WKT „Elekt” powierzają kierownictwo SST Jerzemu Stawickiemu. Jurek jest w pewnym sensie postacią nową, ale z ogromną inicjatywą. Do wakacji udaje mu się stworzyć ekipę chatkową. W czasie wakacji następuję ogromny postęp prac remontowych, wykonano adaptację strychu, jego ocieplenie i odeskowanie. Odremontowano „Czechówkę” wymieniając uszkodzone belki i budując nowe prycze. Wykończono również pokój kierownika. Po raz pierwszy pomalowano minią dach. Powstaje charakterystyczny punkt związany z Chatką „Coca-cola” odmalowana przez dziewczyny przebywające w SST. W grudniu WKT „Elekt” oraz chatkowicze organizują bardzo udane II Narciarskie Zawody na Hali Miziowej.

ROK – 1977

Charakterystycznym dla tego roku jest bardzo deszczowe lato. Oczywiście bardzo mało turystów przebywa w SST. Nieliczna ekipa na czele z kierownikiem wykonuje między innymi prycze w „Prezesówce”. Następuję częściowa wymiana metalowych łóżek na prycze. Dokończono pokrycie dachu. Jesienią problemy z zasilaniem (spadki napięcia, wyłączenia). Sytuację ratuje ukończenie nowej linii zasilającej zakończonej transformatorem. Na Lasku jest meta I Rajdu Zygzaka – pisma wydziałowego ukazującego się w tym czasie. Niestety więcej rajdów nie było, zaprzestano również redakcji pisma. Z grupy prasowej Zygzaka często przebywają na Chatce A. Czajkowski oraz Jasiu Mazgaj. Jesienią następuje zmiana kierownictwa Chatki, nowym kierownikiem zostaje Jerzy Kotynia – przewodnik SKPG.

ROK – 1978

Po intensywnych wiosennych przygotowaniach, podczas wakacji, praktykanci wykonują znaczne roboty ziemne. Wokół Chatki położone zostają dreny odwadniające. Podczas prac wycięto jedno z większych drzew owocowych, ale już usychające. Dokończono również budowę prycz na strychu i ocieplono strych, dokończono boazerię w „Prezesówce”. Bardzo pozytywnie układa się współpraca i stosunki z sąsiadami. Chatkowicze wykonują szereg prac polowych na rzecz „Babci” i Byrtka, co stanie się już tradycją. W tym roku szczególnie wyróżniają się takie osoby jak Bogdan Zawadzki, Staszek Sikora oraz Heniu Jasiński. Czarną kartę Heńkowi Jasińskiemu zapisał los. Heniek bardzo blisko związany z Chatką, zakochany w górach, uprawiający różne formy turystyki górskiej, szczególnie lubił przebywać na „Lasku”. Po wypadku lawinowym, który zdarzył mu się w bieżącym roku, w kilka lat później zginął w Tatrach podczas samotnej wspinaczki w Dolinie Pięciu Stawów.

ROK – 1979

W lutym kierownictwo Chatki obejmuje Marian Mikulski. Początki są trudne. Podczas zimowiska dokonano trudnego transportu pieca „Żar” z Jeleśni do Chatki. O wysiłku fizycznym świadczy fakt, że jedna osoba zemdlała. Piec zamontowano na strychu (Lotnisku). Okres wiosny to przygotowanie planów, prac i materiałów na wakacje. Tworzy się pierwszy aktyw chatkowy, którego trzon stanowią członkowie WKT „Elekt” Zygmunt Kowalik (Max) oraz Kaziu Szłapa. W lipcu szefem praktyki jest Max. Podczas tej praktyki dokonano drenażu Chatki (wykopy wokół). Wycięto też kilka drzew z okolicznego sadu. Wykończono również drzwi wejściowe do Chatki. W „Czechówce” zaadaptowano pomieszczenia do spania, lecz nadal nie było okna. Ogromna frekwencja turystów, zwłaszcza w weekendy. Na wyjątkowo udanym sylwestrze bawi się około 45 osób – młoda ekipa chatkowa i absolwenci.

ROK – 1980

Upływa pod znakiem doprowadzenia wody z jedynego źródła z południowo-zachodniego stoku Lasku (odległość około 300 metrów). Po wielu sporach – zapada decyzja kierownika Mariana – rozpoczyna się okres budowy wodociągu. Przychylnie do niej odnosi się najbliższy sąsiad – Władek – przez którego teren przechodzi trasa wodociągu. Zakupiono około 500 metrów bieżących rurek PCV. Praktyki prowadzą J. Fernes oraz R. Ogonowski. Panuje doskonała atmosfera wypoczynku, zabawy i pracy. Pojawia się kilka interesujących osób, które stają się bywalcami Chatki. Należą do nich K. Kamiński – fotograf, J. Borecki – przyszły lekarz, J. Szmidt – gitarzysta doskonały, S. Sikora – przewodnik.

ROK – 1981

W lutym następuje seria włamań, z których większość ma na celu jedynie przenocowanie. Najgroźniejsze było jednak w czerwcu, wtedy sprawca skradł wiertarkę Bosch z przystawkami. Zbyt późne zgłoszenie spowodowało umorzenie sprawy przez MO. Chatka wymagała lepszych zabezpieczeń. Wykonano i naprawiono okiennice, zwłaszcza na strychu. Wiosną podczas pobytu asystentów z grupy PUE A. Kulesza przekazuje do Chatki radio. Trwa kontynuacja prac związanych z doprowadzeniem wody. Ekipy chatkowiczów pomagają również Byrtkowi w pracach polowych.

ROK – 1982

Do końca stycznia zawieszone zajęcia na uczelni. W lutym dzięki specjalnemu zezwoleniu M. Mikulski oraz Z. Kowalik po raz pierwszy od dłuższego czasu pojawiają się w Chatce. Stwierdzają włamanie i brak radia. W Chatce plaga myszy – pocięte zostały przez nie wszystkie koce. W lipcu praktyka prowadzona przez Joasia Fernesa i Ryszarda Ogonowskiego kontynuuje prace z doprowadzeniem wody. 27 Lipca uroczyste otwarcie wodociągu – woda pierwszy raz pojawiła się w Chatce. Sierpień, wrzesień to prace przy odpływie wody, oraz przygotowywaniu pomieszczenia pod umywalnię. We wrześniu w Chatce panuje matriarchat – obsługa kobiet. W październiku doprowadzono instalację oświetleniową do Coca-coli. Podczas zimowiska sylwestrowego nie było śniegu. Nie udało się również zorganizować przygotowywanego kuligu.

ROK – 1983

W kwietniu tego roku zorganizowano poza tradycyjnym Złazem Primaaprilisowym, I Rajd SEP Oddz. Gliwickiego, którym kierował aktywny chatkowicz Mietek Kowalczyk (Rocho). Podczas praktyki wakacyjnej zakończono budowę łazienki, a 22 Lipca uruchomiono instalację z ciepłą wodną z bojlera typu podkowa. We wrześniu kończone są prace przy budowie magazynku od strony południowo – zachodniej strony Chatki. Bardzo charakterystyczną postacią wprowadzającą swoistą atmosferę jest Zygmunt Olejnik – absolwent od kilku lat przyjeżdżający na Lasek.

ROK – 1984

W lutym zorganizowano I Olimpiadę Chatkową – z główną konkurencją, jaką były „Dupoloty”. Uroczyste zakończenie Olimpiady odbyło się z udziałem zespołu „Elekt”, który przygotowywał repertuar na Yapę do Łodzi. Efekt przygotowań był dobry – IV nagroda na Yapie i III na Piosturze w Bielsku. Bardo dobrze wypadły tradycyjne chatkowe imprezy 1-Majowa i Andrzejkowa. Niewiele prac wykonano podczas praktyk wakacyjnych. Wyjątkowo pracowity był wrzesień, kiedy to J. Stawicki przy pomocy M. Mikulskiego oraz K. Pubrata wykonali nowe szafki, stoły oraz ławy w Kuchni.

ROK – 1985

1 Lutego kierownictwo Chatki obejmuje Piotr Garbaczewski (Luis). Marian Mikulski przekazuje uroczyście kierownictwo w związku z przejściem do pracy. W czerwcu praktykanci przy wyjątkowo dobrej pogodzie (wcześniej l maja spadł obfity śnieg) wykonują prace ziemne przy usuwaniu skarpy od strony południowo-zachodniej. Praktycznie od wiosny – kiedy obsługę prowadzi Darek z Sieradza – w Chatce dominują grupy młodzieży szkolnej. Rok zaznaczony został dwiema tragediami, przez grupę turystów nastąpiło zerwanie konstrukcji „Coca-coli”. Wkrótce po tym jeden z praktykantów uszkodził rurkę w instalacji doprowadzającej wodę. Obie szkody szybko naprawiono. Szczególny rekord należy do Andrzeja Sołtysia przyjeżdżającego na Lasek regularnie, co tydzień przez ponad pół roku.

ROK – 1986

W lutym, kiedy od dłuższego czasu panuje zastój w pracach i nic się nie dzieje, kierownictwo obejmuje Janusz Gajda (Długi). Od początku musi pokonać szereg problemów między innymi odbudować aktyw chatkowy oraz naprawić instalację wodno-kanalizacyjną uszkodzoną w wyniku błędu obsługi. W maju odbywa się staranne przygotowana i udana uroczystość XV-lecie Chatki. Wśród zaproszonych gości jest większości byłych kierowników. Przybyli także Prodziekan Roman Janiczek i Brygida Chęć od lat związana z Chatka, służąca w Dziekanacie wyjątkowo uprzejmą informacją i pomocą. Podczas praktyki wakacyjnej ukończono łazienkę, wykonano nowe drzwi, wylano fundamenty pod nowe sionkę. Późną jesienią wykonano konstrukcję i zadaszenie sionki, przy wydatnej pomocy Mariana Klimczaka – górala od lat pomagającego na Chatce, zwłaszcza w transporcie.

ROK – 1987

Zimę wyjątkowo duża frekwencja turystów, zwłaszcza podczas Zimowiska. (…). W lipcu praktykę prowadzi Grzesiu Kwiecień. W sytuacji, kiedy większość chatkowiczów przebywa na obozie klubowym na Słowacji, (…) nie wykonano większości prac. Jesienią wielki zryw chatkowiczów, na czele z J. Gajdą (…). Bardzo udany rajd Andrzejkowy (około 100 osób). Rok kończy Sylwester bez śniegu.

ROK – 1988

Styczeń nadal bez śniegu. Na szczęście podczas zimowiska i V Olimpiady Chatkowej warunki poprawiły się i dzięki jej szefowi Z. Wolnemu (Papkowi) cała impreza była udana. Efektownie wypadło zakończenie Olimpiady oraz uroczystość przekazania kierownictwa Chatki. Po ciężkich testach i chrzcie chatkowym nowym kierownikiem zostaje Zbyszek Lelowicz (Lolek) do tej pory szef Sekcji Kulturalnej „Elektu”, wydający się być osobę odpowiedzialną i dającą szanse kontynuowania dobrych tradycji Chatki Elektryków na Lasku.

Rok 1989

W czasie wakacyjnej praktyki wyremontowano prycze i pomalowano okna na „Lotnisku”, zrobiono nową półkę na buty i daszek nad wejściem.

Rok 1990

Z powodu braku śniegu, tudzież chętnych nie odbyły się Chatkowe Igrzyska Olimpijskie. Wielkie podziękowania dla Pawła „Hetmana” PŁONKI za wspaniałe zaopatrzenie w jedzenie (które potem, niestety, jadła tylko obsługa). Jedyną atrakcją Zimowiska były otrzepiny nowego kierownika, którym został JAŚ „Czorny” STYKA. Stanął on przed trudnym zadaniem zmontowania ekipy chatkowej praktycznie od podstaw (dotychczasowa ekipa była w wieku „emerytalnym”, czyli V rok). Kolejna tradycyjna impreza (1 Maja) również była niezbyt udana – z powodu warunków atmosferycznych (obleśny deszczyk). Podczas praktyki pomalowano dach Chatki (oczywiście na czerwono), poprawiono skarpę oraz wykopano dół na śmiecie. Reszta zaplanowanych prac nie została wykonana z powodu braku materiału i entuzjazmu wśród praktykantów. Pod koniec wakacji emerytowany kierownik (Lolek) i aktualny kierownik zrobili podłogę w sionce. Bardzo udany Sylwester w stylu kowbojskim, po którym, w wyniku przegranego zakładu, Juruś DUSZA bardzo długo jeszcze mówił Czornemu „dzień dobry”.

Rok 1991

Początek roku pochłonęły przygotowania do 20-lecia Klubu i Chatki. Wiosnę, a zwłaszcza 1 majowy „długi weekend”, wykorzystano na grun-towne sprzątanie Chatki. Tydzień później odbyła się impreza z okazji 20-lecia. Uczestniczyli w niej: Prodziekan dr hab. inż. K. KLUSZCZYŃSKI, „stary” chatkowicz, inni „starzy” chatkowicze (byli kierownicy, prezesi itp.), aktualni członkowie Klubu i sympatycy oraz „narybek”. W czasie zabawy była beczka piwa, sztuczne ognie, prawdziwe ognisko, opowieści „starych”, slajdy, galaretka elektryczna, spotkanie na szczycie i inne atrakcje. Z okazji 20-lecia wreszcie udało się zrobić „blachy” klubowe. Jesienią wydano śpiewnik chatkowy (własnym nakładem). Osoby szczególnie zaangażowane w organizację 20-lecia to: Jasiu „Czorny” STYKA, Stasik ŁAZARZ, Paweł „Hetman” PŁONKA, Marek „Amerykanin” URBAŃCZYK, Andrzej „Młody” KULBAKA.

Rok 1992

W czasie Sylwestra ustalono zasady dalszego funkcjonowania. Od początku roku dotychczasowy kierownik, Czorny, wziął Chatkę w dzierżawę od BPiT Almatur, co było warunkiem jej dalszego funkcjonowania. Równocześnie rozpoczęto działania w celu zarejestrowania Stowarzyszenia WKT ELEKT, co mogłoby w przyszłości umożliwić wzięcie Chatki w wieczystą dzierżawę. W czasie letniej praktyki standardowo wyryto dół na śmiecie, zbudowano Pepsi-Colę (dla ludzi o wzroście powyżej 1,9 m) i pomalowano taras przed „Prezesówką” na czerwono. Na wakacjach Jarek ROSOWSKI i Wojtek „Glaptus” GLAPA wyrównali drogę do Pepsi-Coli.

Rok 1993

Podczas praktyki wakacyjnej przystosowano „Pepsi” dla normalnych ludzi, powstała Whisky zaspokajająca potrzeby płci męskiej i przez nieporozumienie rozebrano zabytek, czyli Coca-Colę. Jesienią kierownikiem został Romek „Kwancik” ROKITA.

Rok 1994

Oprócz postawienia nowej ściany w Czechówce i remontu 2 pieców zorganizowany został koncert. Wśród wykonawców byli, między innymi, Leszek KOPEĆ i Tomek LEWANDOWSKI. Jak zwykle praktykanci malowali dach.

Rok 1995

Pod wodzą przyszłego kierownika, Tomka OWCZARZA, Zdzichu MURGA i Olek BODORA wyremontowali łazienkę. Dokończono też malowanie dachu. W listopadzie TOMEK OWCZARZ oficjalnie zostaje kierownikiem.

Rok 1996

Chatka wzbogaciła się o nowe pomieszczenie: Chamówkę, wygospodarowane z dawnej drewutni. Zadaszono przejście między „letnim wejściem” a Chamówką, i tak powstała Weranda. Jesienią zaproszeni goście bawili się z okazji 25 lecia Chatki.

Rok 1997

Rekordowo liczny Sylwester, doliczono się 180 ludzi. Pierwszy i ostatni otwarty Sylwester.

Rok 2000

Nowym kierownikiem zostaje Maciek „Abdul” TYRAŁA. Oszlifowano ściany w Absolwencie i częściowo w Czechówce oraz wymieniono podłogę w Absolwencie.

Rok 2001

Reaktywowanie Stowarzyszenia „Elekt”, na którego czele staje Zbyszek „Papek” Wolny. Przygotowania do 30 lecia Chatki.
Autorem znacznej części powyższego tekstu jest Marian Mikulski.

2003

W 2003 roku kierownictwo na chacie objął Lech Stasiak tj. Lesiu. Od tej pory do dzisiaj, dzięki determinacji chatkowego, chata przeszła wiele mniej i bardziej widocznych zmian i jest obecnie w bardzo dobrym stanie.